Kometa śmierci
Wiadomo, że kilkadziesiąt milionów lat temu w planetę Ziemia uderzyła kometa, która spowodowała rozpoczęcie nowe życie. Gdyby teraz miała taka kometa uderzyć w Ziemię, wiedzielibyśmy o tym z kilkuletnim wyprzedzeniem. A czy była jakaś kometa, która ominęła naszą planetę? W 1770 roku francuski astronom Charles Lexell dowiódł, że istnieje meteoryt mknący przez kosmos z prędkością 140 tysięcy kilometrów na godzinę, która zmierzała wprost w kierunku Ziemi. Co prawda ominęła ona jednak naszą planetę, ale zrobiła to niemal ocierając się o nią - przynajmniej w astronomicznych skalach. Były to ponad dwa miliony kilometrów. Uderzenie niewątpliwie zmiotłoby życie na naszej planecie. Do dzisiaj ominęło nas bardzo wiele takich właśnie zagrożeń, nawet na bliższych odległościach. Na razie, za naszego życia, nie jest przewidywalne zderzenie z jakąkolwiek kometą. A najbliższe zbliżenie Ziemi z asteroidą przewidywane jest na rok 2086 - wtedy minie nas na odległość 730 tysięcy kilometrów.